header bottom lines

Obóz naukowy 2016

Wiosna w pełni, czyli najlepszy czas na wspomnienia śniegu, którego nie było….

Nie było? Dla niektórych był, i to w dużych ilościach! W miejscu o współrzędnych 49°27’17.1″N 21°32’14.9″E. Dokładnie na tej długości i szerokości geograficznej, we czwartek, 11 lutego, uczestników obozu naukowego… zasypał biały puch! Biały puch, który stał się niezapomnianą atrakcją podczas zdobywania Beskidu Wyspowego oraz zjazdu na bele-czym, szybko przerodzonego w niekończącą się bitwę na śnieżki. Ale po kolei.
Rzecz się ma oczywiście o kolejnym obozie naukowym klas matematyczno-fizycznych. Tegoroczna, zimowa edycja, odbyła się w dniach 8-13 lutego w miejscowości o podanych współrzędnych, która uczniom pozostanie w pamięci jako jedno z nielicznych miejsc bez zasięgu i internetu! Pierwsze godziny niedowierzania były najtrudniejsze, potem nawet udawało się całe dnie bez telefonu przeżyć.

Ten obóz był pełen niespodziewanych wydarzeń i nagłych zwrotów akcji. Po pierwsze posiłki, które przygotowywali sami uczniowie (każdego dnia inna grupa) – obranie 10 kg cebuli bywa wyzwaniem! Po drugie – ciągłe i nie ciągłe lekcje. Ciągłe – fizyka o 23:45 może być nawet intrygującym wydarzeniem. Nie ciągłe – gdy nocna obserwacja gwiazd okazuje się być niespodzianką urodzinową i nagle pojawia się… czekoladowy tort (kto nie oglądał, niech oglądnie poznany przez nas na obozie film „Służące” a następnie powtórnie przeczyta powyższe zdanie ). Po trzecie – tematy. Ciekłe kryształy okazały się być dość pasjonujące, pozostając zarazem tajemnicze. Niemniej zasadę działania wyświetlaczy ciekłokrystalicznych zna już każdy z nas. Po czwarte: niezapomniane atrakcje. Wycieczka w góry, która na zawsze pozostanie w pamięci, bitwy śnieżne, karaoke (tak! Tym razem pokonany został Pan od fizyki!), nocny poker dyżurami (nie każdy lubi obierać ziemniaki…), wizyta w cerkwi trzech religii (polecamy artykuł: http://beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/religia/polany), myszka agresorka i inne, niezapomniane wydarzenia.

Powrót do rzeczywistości był trudny. Nagłe zderzenie z zasięgiem, kilka kilogramów po dobrym jedzeniu więcej i kilka nowych fałdek w mózgu od nowej wiedzy. Bilans zysków i strat – na plus :).
A, że według Ryszarda Podlewskiego „Starość zaczyna się wtedy, kiedy miejsce marzeń zajmują wspomnienia.” już marzmy o kolejnym obozie!

Zdjęcia z obozu można obejrzeć tu: https://www.flickr.com/photos/138795239@N08/albums/72157667308623001

Kwiecień 22, 2016